Od kiedy rozpocząłem dietę hm.. Przepraszam.. Zmianę nawyków żywieniowych, obiecałem sobie, że nie będę stawał na wagę, aby sprawdzić jak mi idzie odchudzanie. Obawiałem się, że brak ewidentnych rezultatów po pewnym czasie może mnie całkowicie ‚załamać’ i całe to odchudzanie się przysłowiowy szlag trafi.

Niestety nie wytrzymałem w swoim postanowieniu i dziś po kąpieli, gdy moje oko dostrzegło ukrytą za pojemnikiem na pranie wagę – wskoczyłem na nią. I jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że wskazuje 6 kilogramów mniej! Przestawiałem ją trzy razy, bo często źle ustawiona potrafi wskazywać trochę niepoprawnie, ale nic to nie zmieniło – za każdym razem 6 mniej!

Zmiana jedynie przyzwyczajeń żywieniowych, nordic walking i jazda na rowerze. Godzinka dziennie poświęcona na ćwiczenia. Nic więcej. I już 6 kilo spadło! Cieszę się niezmiernie i bardzo, ale to bardzo mnie to zmotywowało do dalszych starań. Trzymajcie kciuki! Chudszy ja – nadchodzi ;-)

Komentarze

Share.

Leave A Reply