O ile w pierwszych tygodniach mojej walki z kilogramami wszystko szło w miarę dobrze i gładko, to po dojściu do pewnego momentu po straceniu 10kg pociąg zahamował i stoi w miejscu. Ani drgnie. Od ostatniego mojego wpisu waga pomimo diety, codziennych spacerów, wypadów na rower czy rolki, wizyt na basenie – stoi jak zaklęta. Podejrzewałem już, że może łazienkowa waga z Chin, którą dysponuje się po prostu popsuła.. Niestety, nic z tego :'(

Jako, że człowiek wszystkich rozumów nie pozjadał i nie wie wszystkiego o wszystkim, a już szczególnie na gruncie tracenia kilogramów wiedza jego jest raczej mizerna, bo przez ostatnie lata był raczej specjalistą od przybierania na wadze i utrzymywania jej, postanowił się jednak człek poradzić mądrzejszych od siebie. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem stosowania różnego rodzaju „magicznych” herbatek, tabletek, lub innych suplementów, które w magiczny sposób mają nam pomóc. Nie jestem także zwolennikiem drakońskich diet, gdzie przez większość dnia jesteśmy zajęci płaczem, bo jesteśmy po prostu głodni.

Dlatego też postanowiłem zaopatrzyć się we własny egzemplarz książki „Dieta bez diety”. Działanie takie jest bardziej zbliżone do mojej filozofii tracenia kilogramów. Książka w łatwy i przyjemny sposób pokazuje, co można zrobić, aby niekiedy zadziwiająco proste podmiany produktów przyniosły nam oczekiwany skutek. Jak się okazuje tyjemy także z braku świadomości konsumpcyjnej. Wcale nie trzeba się „obżerać” jak smok, aby przybywało kilogramów. Producenci faszerują nasze jedzenie, czym tylko mogą by „zmusić” nas do zakupu, a my często nieświadomie kupujemy towar, który okazuje się najbardziej kaloryczny porównując do jego odpowiedników.

Prosta zamiana sałatek dużo daje

Prosta zamiana sałatek dużo daje

Klasycznym przykładem może być sałatka na imieninach u cioci. Jeżeli wybierzemy warzywną, klasyczną z ziemniakiem, marchewką, selerem i pietruszką z dodatkiem majonezu z 250g wchłoniemy około 320 kcal i 30 g tłuszczu. Jeżeli jednak wybierzemy sałatkę przygotowaną na bazie kapusty, ogórka, pomidorów, oliwek z oliwą okazuje się, że przyjmiemy jedynie 100 kcal i 2,5 g tłuszczu. To spora różnica jak na krótką imprezę u cioci, która prawdopodobnie będzie się starała wepchać w nas o wiele więcej niż tylko sałatka ;)

Z książki dowiemy się także o tym czy tłuszcz tak naprawdę tuczy, czy powinniśmy używać soli i ostrego chili. Znajdziemy także podstawowe informacje (takie jak kaloryczność, zawartość błonnika i białka) o roślinach strączkowych i rybach (zawartość tłuszczu i kwasów omega-3). To, o której powinniśmy jeść kolację, oraz jak poradzić sobie z nocnymi atakami głodu przestanie być dla nas tajemnicą. Całość podzielona jest na kilka części – poczynając od śniadania przez obiad i kolację aż do jedzenia w drodze i picia. Wszystko jest poprzelatane ogólnymi informacjami, które przydają się często w codziennym życiu. Mam książkę dopiero tydzień, a już kilka razy sięgałem po nią aby coś sprawdzić. :)

Zmień kawę 3w1 na kawę z ekspresu

Zmień kawę 3w1 na kawę z ekspresu

Pomimo, że dużo faktów zawartych w książce wydaje się być „oczywistą oczywistością” to pozycja dla każdego, kto chciałby zrzucić kila kilogramów bez wyrzeczeń i drakońskich diet. Wystarczy prosta – i co najważniejsze świadoma – podmiana pewnych produktów na inne. Do tego musimy dorzucić oczywiście ruch i ćwiczenia, inaczej się nie da. Warto jednak od czegoś zacząć, bo najważniejszy jest pierwszy krok. Widzę to po sobie. Warto zmienić podejście do swojego życia, posiłków i codziennych zajęć, bo nie odczuwam psychicznych skutków „bycia na diecie” jak niektórzy moi znajomi, którzy większość czasu marudzą i płaczą jacy to są nieszczęśliwi, że nie mogą jeść tego czy tamtego. Ja wcinam kasze i warzywa ciesząc się z tego i często nie mogę się już doczekać kiedy pójdę w końcu na spacer do lasu!

Jeżeli jesteście pozycją zainteresowani zakupić ją możecie bezpośrednio na fanpage Dieta bez Diety na facebooku lub allegro. Fanpage warto zalajkować i obserwować, bo oprócz książki znajdziemy tam masę cennych porad każdego dnia.

Podsumowanie
recipe image
Nazwa
Dieta bez diety - recenzja
Opublikowano
Czas
Ocena
3.51star1star1star1stargray Based on 8 Review(s)

Komentarze

Share.

1 komentarz

  1. Pingback: Zdrowy Detoks – Ewa Jarosz – recenzja

Leave A Reply